Zegar Śmierci - data Twojego zgonu...

Śmiertelny dowcip

Czy śmierć musi być przykra?

  • Pewnego razu mąż przychodzi na grób swojej żony:
    - Kochanie! Gdybyś żyła, nosiłbym cię na rękach, sprzątałbym, gotował, kupiłbym ci futro... - lamentuje.
    Wtem ziemia drgnęła, poruszona przez kopiącego w tym miejscu kreta. Nowak krzyczy:
    - Leż spokojnie kochanie, na żartach się nie znasz?
  • Umarł facet, trafia na tamten świat. Objaśniono mu, że trafi do nieba. Otwiera wrota - a tam kotły, smoła, smród siarki. Zamyka szybko wrota i krzyczy:
    - To przecież piekło!
    - Ty popatrz, kto jest w kotłach...
    Facet otwiera ponownie wrota i patrzy a tam sąsiad, teściowa, gliniarz z drogówki, szef...
  • Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
    - Szeregowi, którym zmarła matka... trzy kroki wystąp!
    Wystąpiło kilku.
    - Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!
  • Siedzą sobie przy stoliku Amerykanin, Rusek no i Polak gadając o swych beznadziejnych głowach państw i politykach. Kiedy nagle buch i trzask pojawia się między nimi Diabeł i rozpoczyna:
    - Ależ to polowanie na dusze jest nudne... Proponuję wam współprace - pomyślcie sobie o kimś kogo nie chcielibyście już więcej oglądać, kogo macie już dość, a ja z chęcią w mig zabiorę tą osobę do piekła!
    Amerykanin szybko podchwycił i wytężył swoje myśli, które przerwała dzwoniąca komóra. Odbiera:
    - Tak.... Nie możliwe... A jednak... Dzięki za wiadomość! - odkłada komórę - Słuchajcie, Bush właśnie udławił się na śmierć preclem, a tego pragnąłem gdyż mam już dość wojny w Iraku. Pozostali przyznali Lucyferowi, że rzeczywiście nie kłamał, no to w chwile po tym Rusek wytężył swoje myśli i już zaraz przyszła wiadomość o śmierci Putina, który zatonął wraz z jedną z atomowych łodzi.
    Rusek tłumaczy:
    - Ojciec zginął w Groznym, więc niczego innego nie pragnąłem.
    No to przyszła kolej Polaka, który wytęża swoją mózgownicę i po chwili siedzący przy nich Diabeł zaczyna się krztusić, dusić po czym buch i trzask i znika....
    Amerykanin z Ruskiem mają zonka i patrzą się wymownie na Polaka, oczekując wytłumaczenia, a Polak na to:
    - No, co... Ja już na tego Rokitę to patrzeć nie mogę!
  • Puk puk do drzwi - drzwi otwiera narkoman, przeciera oczy i patrzy, a tu śmierć
    - Przyszłam dziś po ciebie!
    Narkoman, lekko zagubiony tym co widzi.
    - No wejdź proszę, a w ogóle to mam takie małe życzenie zanim odejdę - chciałbym sobie coś dobrego zapalić.
    Śmierć, przygotowana na wszelkie ostatnie życzenia, podaje kolesiowi jointa i mówi:
    - Proszę bardzo, prosto z Holandii.
    Narkoman zapalił sobie, popalił chwilkę i podaje śmierci i mówi:
    - Zapal sobie maszka, sam nie lubię palić.
    Śmierć wzięła kilka chmurek, oczywiście się skopciła, zapomniała po co przyszła i po paru minutkach zrobiła się senna.
    - To cześć, ja idę spać
    Dnia drugiego znów
    - Puk puk
    Narkoman otwiera, w drzwiach stoi śmierć i mówi mu, że przyszła po niego. narkoman znów zaprasza do środka i mówi, że ma ostatnie życzenie - chciałby zapalić sobie czegoś dobrego. Śmierć podaje, mówiąc że to znów z Holandii. Narkoman zapala, po chwili podaje śmierci, proponując chmurę.
    - Nie, bo znów się skopcę i zapomnę po co przyszłam
    - No, co ty, jedną chmurkę, nic ci nie będzie
    Śmierć po chwili przejęła skręcika, wzięła chmurkę i znów zapomniała po co przyszła, zrobiła się senna i poszła spać.
    3 dzień: puk puk - narkoman otwiera drzwi, a tu śmierć
    - O! Znów przyszłaś po mnie ?
    - Nie, dziś tylko na jointa.

« poprzednia | następna »

Julian Tuwim:

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz.

więcej »

Aforyzmy:

Jedyną wadą nieśmiertelności jest to, że przychodzi ona dopiero po śmierci.

więcej »